artykuł dodany 11.09.2008 do działu Fotografia prasowa

Fotografia ikoną?

autor

Paulina Dużyk


Czy fotografia jest ikoną, skoro jest czymś więcej niż tylko "częścią charakteru danego przedmiotu"? Jest, a już na pewno niektóre zdjęcia, które na stałe wdarły się w świadomość społeczną.

Definicja słowa "ikona" według "Słownika wyrazów obcych" autorstwa Władysława Kopalińskiego brzmi: w złożeniach: obraz, wizerunek; ikona - obraz religijny. Natomiast według C.S. Pierce'a (amerykański logik, filozof, jeden z twórców semiotyki) słowo "ikona" możemy zastosować "w sytuacji, gdy znak staje się częścią charakteru danego przedmiotu". Zatem, na podstawie dwóch przytoczonych powyżej definicji "ikony", można wysnuć wnioski, iż zjawisko to jest obrazem, wizerunkiem, które zachowuje podobieństwo do "swojego" obiektu, czyli tego, które przedstawia. Można by rzec, że tym właśnie jest zdjęcie z jakiegoś wydarzenia czy zdjęcie postaci. Z tą jednak różnicą, że fotografia, w tym także prasowa nie tylko przedstawia obraz, który prezentuje, ale rejestruje z maksymalną dokładnością jego rzeczywisty stan. Nie opisuje go, tylko pokazuje. Nie jest podobna do prezentowanego obiektu, ale utożsamia się z nim. Jednak, czy to wystarcza aby fotografia stała się ikoną rozpoznawalną w każdym zakątku świata?

Czy fotografia jest ikoną, skoro jest czymś więcej niż tylko "częścią charakteru danego przedmiotu"? Jest, a już na pewno niektóre zdjęcia fotograficzne, które na stałe wdarły się w świadomość społeczną. I o "tych" właśnie fotografiach opowiada film p.t "Looking for an icon". Poprzez prezentację zdjęć odpowiada na pytanie czy fotografie - ikony istnieją. Pojawia się wiele wartych do zapamiętania fotografii, jednak reżyser szczególnie wyeksponował cztery z nich, które to zapadły w pamięć społeczną. Pierwszą jest fotografia autorstwa Eddiego Adamsa prezentująca uliczną egzekucję najemnika, wykonaną przez dowódcę oddziału podczas wojny w Wietnamie. Drugim jest obraz żołnierzy amerykańskich w helikopterze, którzy właśnie stracili jednego kolegę, podczas wojny w Iraku w 1991 roku. Zdjęcie to wykonał David Turnley, który zdobył za to najwyższą nagrodę na konkursie "World Press Photo". Kolejna fotografia przedstawia prezydenta- Salvadore Allende, podczas rewolucji i jak się później okazało było to ostatnie zdjęcie tej postaci żywej. Natomiast zdjęcie Charlie'go Cole'a pokazuje plac Tien An Men i małą postać człowieka na tle kilku ogromnych czołgów. W filmie pojawiają się również dzieła znanej fotoreporterki Dorothey Lange, której to zdjęcia matki-tułaczki stały się słynne na cały świat.

Nie ulega wątpliwości, że obrazy zaprezentowane w filmie to fotografie - ikony. Głównym przesłaniem filmu jest pokazanie, że pomimo rozwoju technologicznego, cyfrowego i całkowitej komputeryzacji istnieją obrazy- zdjęcia, które w swym pięknie fotograficznym są prawdziwe, niesfałszowane i po prostu doskonałe. "Looking for an icon" przedstawia widzowi jakby "etapy" przeobrażenia zwykłego zdjęcia w fotografię - ikonę. Pokazuje co na to wpłynęło. Pomimo, że każda z nich opowiada o czymś innym, to jednak moment, który został zarejestrowany, uważany jest za przełomowy. Wszystkie te zdjęcia chowają, a jednocześnie eksponują niesamowity ładunek emocji i uczuć. Właśnie to są główne czynniki, które niesamowicie wpływają na społeczności każdego rodzaju. Przełomowe wydarzenie i ładunek emocjonalny zawarty w obrazie działa na większość, jak nie na wszystkich podobnie lub tak samo. Ponadto, każde zdjęcie poprzez zachowane wewnetrzne przesłanie,a także zawartą swego rodzaju "mityczność", która później jest eksponowana przez grupy na charakterystyczny dla nich sposób, powoduje społeczne interpretacje. A interpretacja obrazów powoduje, że stają się one popularne, czyli znane i wszechobecne.

Fotografie zaprezentowane w tym filmie stały się ikonami, ponieważ oddziaływały podobnie jak stereotypowe ikony. Ikony religijne, o których mówi Kopaliński oddziałują na emocje tak jak zdjęcia Cole'a, Lange czy Adamsa poprzez zawarte w nich uczucia, niesamowitą mityczność, odwołanie do biblijnych motywów tworzą niepowtarzalne emocje u widza. Fotografie tak jak "standardowe" ikony odwołują się do wiary, ponieważ społeczności wierzą, że przedstawiają one rzeczy prawdziwe, rzeczywiste, a nie zmyślone. A skutki, które wywołały bezpośrednio lub pośrednio te fotografie - ikony jedynie potwierdzają te wiarę ludzi.

Fotografie stają się ikonami wtedy, kiedy ich funkcjonowanie w społecznościach i grupach jest na tym samym poziomie co ogólnoświatowym. Oznacza to, że fotografie - ikony muszą oddziaływać na tyle intensywnie, aby wielu mogło je w podobny sposób zinterpretować, nie kwestionować ich realizmu i doskonałości wykonania.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

Propaganda w NRD. Media i literatura

Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami

Wywiad z księdzem egzorcystą

Wywiad z władzą

Fotografia prasowa. Z obiektywem za kulisami niezwykłych wydarzeń

My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

Zwierciadło

Super Express

Dziennik Gazeta Prawna

Polityka

Newsweek

Press
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
NetSales

społeczność

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

wspomóż rozwój


współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o14