artykuł dodany 29.05.2008 do działu Fotografia prasowa

Fotografia prasowa - niemoralna czy bezprawna?

autor

Paulina Dużyk


Fotografowie chcą przekazać informacje o brutalnej rzeczywistości za pomocą zdjęcia, a przeciwnicy uważają ich za hieny, które gonią za sensacją i publikują makabryczne nieraz obrazy.

Pogoń za sensacją czy obraz brutalnej rzeczywistości?

Nowoczesna technologia stworzyła warunki dla fotografii prasowej w XXI wieku, dzięki którym każdy fotoreporter, pomimo treści w nich zawartych, chce upubliczniać swoje zdjęcia. Jednak rozwój tych możliwości powoduje, że naruszane zostają dobra osobiste osób na nich przedstawianych. Kwestia stała się o tyle kontrowersyjna, że każda ze stron jest przekonana do swoich racji. Fotografowie chcą przekazać informacje o brutalnej rzeczywistości za pomocą zdjęcia, a przeciwnicy uważają ich za hieny, które gonią za sensacją i publikują makabryczne nieraz obrazy.

Być fotografem...

Jeden z czołowych współczesnych fotografów Henri Cartier – Bresson powiedział kiedyś: „fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości”. Przez te słowa można rozumieć, że fotografia prasowa jest obdarzona niesamowitą siłą zatrzymywania czasu w danym, ważnym momencie. Fotografia jako najmłodsza w dziedzinie sztuk plastycznych, porównywana jest do malarstwa, ale poprzez zdolność odtwarzania rzeczywistości, nie musi tak jak malarstwo naśladować natury.

Fotograf bez wątpienia powinien się utożsamiać z fotografią. Aby wykonać zdjęcie należy być w danym miejscu, poczuć jego siłę, oddziaływanie, a następnie ująć to wszystko w jednym kadrze. Nie jest to rzecz prosta, aby zdjęcie wzbudziło pożądany według autora skutek. Ale jedno jest pewne – fotografia prasowa oddziaływuje na opinię publiczną mocniej niż słowo. Przede wszystkim jest łatwiejsza w odbiorze, ponieważ nie każdy odbiorca zinterpretuje ciąg słów jednakowo, natomiast w przypadku fotografii owy procent tej samej konotacji jest o wiele większy.

Aby móc w pełni mówić o fotografii prasowej, należy sobie odpowiedzieć na pytanie – czym jest zdjęcie. Pod pojęciem zdjęcia czy też fotografii można rozumieć obraz zarejestrowany za pomocą aparatu fotograficznego. Ze względu na niezwykłą łatwość i rozwój technologiczny, w XXI wieku pojawiła się tendencja i chęć upubliczniania tych zdjęć. Współcześnie każdy może się nazwać fotografem – amatorem czy fotografem początkującym, bo prymitywne zdjęcia można zrobić komórką, odtwarzaczem, palmtopem itp. Wiele agencji czy instytucji medialnych proponuje takim fotografom „nie z wykształcenia” konkursy, które mają zachęcić ich do publikowania i tworzenia nowych fotografii. Jednak póki co, zjawisko to nie wypacza klasycznego pojęcia fotografa prasowego czy fotoreportera, który nierzadko poświęca całe swoje życie na pokazywaniu światu rzeczy niespotykanych czy szokujących.

Zawody, jakimi są fotoreporter czy fotograf prasowy to zajęcia niezwykle trudne, wymagające od człowieka maksymalnego poświęcenia. Ta praca niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność, bo to czym karmią publiczność zależy od nich. Ważny jest nie tylko dobór tematu, precyzja, uchwycenie momentu, ale najważniejsze jest jak zostanie to pokazane. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że fotografowie prasowi są wykonawcami misji publicznej obowiązującej dziennikarzy czy instytucji medialnych. To oni pokazują rzeczywistość, w jakiej żyjemy a, o której brutalności często nie mamy pojęcia. Mało kto wie o tym w jakich warunkach fotoreporterzy są zmuszeni pracować. To jest wojna konflikty rasowe, uliczne zamieszki, strzelaniny itp. Opinia publiczna jedynie czeka na zdjęcia jak najbardziej wstrząsające, które poruszą poszczególnych odbiorców. Jednak kwestia ta jest o tyle kontrowersyjna, ponieważ często fotoreporterzy są oskarżani o łamanie zasad etycznych, pogoń za sensacją w imię pieniędzy. Dla niektórych wydawców śmierć najlepiej się sprzedaje - przez co całą winą obarczani są fotoreporterzy - i wykorzystując zdjęcia często martwych, poszarpanych ciał, krzyczą niebotyczne sumy za publikacje. Fotoreporterów oskarża się również o bierność i tylko puste przekazywanie faktów, a nie chęć niesienia pomocy dla tych wszystkich ludzi z rejonów konfliktu, których się aktualnie znajdują. Zdania na temat pracy fotografów prasowych są co najmniej podzielone. W związku z tym, że powstaje współcześnie zagorzały spór pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami form fotografii prasowej, zaczyna umykać rola jaką powinna spełniać fotografia prasowa - oddziaływanie na społeczeństwo, zmuszenie do reakcji czy kształtowanie obrazu świata w dzisiejszej opinii publicznej. W miarę rozwoju fotografii jako dziedziny sztuki, zarówno partnerów jak i opozycji będzie przybywać. Najważniejsze jest aby ci, którzy zawodowo zajmują się fotografią prasową pozostali nieugięci i wypełniali nadal swoją misję społeczną, a ich działanie wkrótce zostanie docenione.

Fotoreporter bezprawny?

W XXI wieku fotografem może być prawie każdy. Zawodowcem lub amatorem. Ci, który traktują to zajęcie jako zawód, są ograniczeni prawami. Nie wyklucza to jednak tego, że prawo nie jest respektowane wobec „fotografów”, którzy pstrykają fotki w trybie auto przez komórkę. Zarówno jedni i drudzy posiadają pewne prawa i obowiązki. W związku z niesamowitym rozwojem technicznym i wprowadzeniu prymitywnych aparatów fotograficznych do co drugiego nowego gadżetu na rynku zaistniała wspomniana już tendencja robienia zdjęć byle czego i byle jak. Być może póki co nie wypiera to prawdziwej i pięknej sztuki fotografii prasowej, to jednak może to się zmienić w przyszłości. Ale właśnie owa technologizacja i modernizacja świata nowoczesnego powoduje, że do mediów przedostaje się coraz więcej i coraz bardziej drastycznych zdjęć, które oprócz szokowania nie mają nic więcej wspólnego z przekazem informacyjnym. Codziennie w prasie pojawiają się zdjęcia brutalnych zamachów terrorystycznych, ofiar wypadków samochodowych itp. I tu znów pojawia się spór. Dziennikarze zawodowo zajmujący się fotoreportażem są zdania, że te prymitywne zdjęcia wykonane przez nieprofesjonalistów i wykorzystane w tabloidach są dalekie od swoich obowiązków jakie powinny spełniać jako środki masowego przekazu. Ale potwierdzają prawie jednogłośnie, że niestety, to pieniądz rządzi, także światem medialnym.

Pomimo tych wszystkich kontrowersyjnych sporów wywołanych często przez osoby publiczne prezentowane na fotografiach, warto by się przyjrzeć czy aby na pewno prawdziwi fotografowie prasowi są bezkarni i nie obowiązuje ich żadne prawo. Otóż istnieją ustawy regulujące prawa i obowiązki dziennikarzy, czyli także tych zajmujących się fotografią. Kanonem zawierającym najwięcej regulacji jest Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe. To ono reguluje dokładnie kwestie związane z problematyką środków społecznego przekazu. To tutaj w znacznej, ale nie całkowitej mierze, są uregulowane prawa i obowiązki, odpowiedzialność prasy z tytułu naruszenia prawa, kwestie związane z tajemnicą dziennikarską. Jednak odpowiedzialność prawna, zakazy i nakazy wobec dziennikarzy i inne regulacje prawne można odnaleźć w innych ustawach i aktach prawnych. Dla fotografów ważny jest przykładowo art. 81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, mówiący o wykorzystywaniu wizerunku. Inne, równie ważne prawa i obowiązki znajdują się w Kodeksach Dziennikarskich, Karcie Etycznej Mediów w odpowiednich rozdziałach, mówiących na ten temat. Te wszystkie regulacje obowiązują każdego zawodowego fotografa. Odrębną, ale bardzo istotną jest niesamowite rozproszenie tych przepisów, co niezwykle utrudnia pracę dziennikarza, fotoreportera. W polskim systemie prawnym konieczna jest koregulacja dziennikarskich zasad etycznych, włączając w tym także podpisane konwencje i dostosować polskie prawo do praw międzynarodowych w zakresie funkcjonowania polskich środków masowego przekazu.
Prawie każdy spór, który często kończy się dopiero w momencie zakończenia przewodu sądowego ma wspólne cechy. Jest nim powód wszczęcia spraw, a mianowicie naruszenie dóbr osobistych, na co większość osób publicznych się powołuje. Ważne jest aby podkreślić, że owe dobra osobiste nie są nigdzie zdefiniowane, co powoduje wielość interpretacji. Z art. 23 Kodeksu Cywilnego wynika, że wymienione w nim dobra osobiste „pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”. Kodeks cywilny ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że dobrami osobistymi są w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, pseudonim, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Najczęściej w pozwach przeciw fotografom prasowym, osoby publiczne powołują się na naruszenie prawa do prywatności. Polskie prawo cywilne gwarantuje prawo do prywatności, pomimo tego, że nie zostało ono wymienione jako jedno z dóbr osobistych. Dla zawodowych dziennikarzy i fotoreporterów jasne jest, że takie prawo przysługuje osobom pełniącym funkcje publiczne. Jednak ważne jest, że prawo nie definiuje zjawiska jakim jest „osoba publiczna”. W powszechnym mniemaniu jest to osoba, która pełni właśnie funkcje publiczne i jest osobą rozpoznawalną. Jeśli chodzi o funkcjonariusza publicznego, (art. 115 paragraf 13 Kodeksu Karnego) istotne jest, że nie wolno fotografować tej osoby w sytuacjach intymnych, nie związanych z wykonywaniem przez nich funkcji publicznych. Jednak te osoby z racji na ich status jako osób powszechnie znanych, popularnych muszą liczyć się z tym, że ich prawo do prywatności może być ograniczane. Na owe ograniczenie prawa do prywatności powołały się znane osoby takie jak Edyta Górniak czy Anna Mucha.

Innym powodem pozywania fotografów czy całych instytucji medialnych jest nieprawidłowe lub bezprawne wykorzystanie wizerunku danej osoby za pośrednictwem fotografii. Wizerunek w dzisiejszych czasach odgrywa niebagatelną rolę. Wraz z upowszechnieniem telewizji czy Internetu trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie tych mediów bez możliwości prezentowania obrazu, fotografii danej osoby. W mediach drukowanych jest on uzupełnieniem treści artykułu prasowego, ale często jest tak, że ma większe znaczenie informacyjne niż sam tekst. Zarówno przepis art. 23 Kodeksu Cywilnego, jak i przepis art. 81 prawa autorskiego określają prawa do wizerunku, gwarantując każdej osobie wyłączność decydowania o charakterze i sposobie publicznego udostępniania swojego wyglądu. Dodatkowo ustawodawca wprowadził ograniczenia przy prezentowaniu wizerunku osób powszechnie znanych. Publikowanie ich wizerunków, które nie zostały wykonane w związku z pełnieniem przez nich funkcji publicznych, wymaga ich wyraźnej zgody. Natomiast istnieje pełna swoboda w prezentowaniu wizerunku osób znanych, które zostały wykonane w związku z przedstawieniem wykonywania owych funkcji publicznych. Tak więc można publikować zdjęcia polityka uczestniczącego w wiecu podczas kampanii prezydenckiej, ale niedozwolona jest publikacja wizerunku tego samego polityka na działce z rodziną. Wizerunek osoby powszechnie znanej, wykonany w związku z pełnieniem przez tę osobę funkcji publicznych nie musi mieć charakteru „uładzonego”, dworskiego. Niedozwolone jest jednak wykonywanie fotomontażu bądź przetwarzanie wizerunku danej osoby w celu np. jej ośmieszania w środowisku lokalnym lub w oczach wyborców. Formą dozwoloną jest karykatura osób powszechnie znanych, zarówno w skali ogólnopolskiej, jak i lokalnej. Zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku nie jest konieczne, jeżeli osoba otrzymała zapłatę za pozwolenie. Wiele osób, które pozywają fotoreporterów zarzuca im pogoń za sensacją, czy wzbudzanie w opinii publicznej złego zdania na temat tej osoby. Jednak fotografowie, za którymi zazwyczaj murem stają inni dziennikarze tłumaczą, że właśnie opinia publiczna powinna być jak najlepiej poinformowana i powszechnie wiadomo, że zdjęcie posiada największy ładunek nie tylko emocji ale przede wszystkim informacji, które czasem nie musi być opatrzone żadnym komentarzem. Wielką burzę wywołał pamiętny skandal wokół dwóch polityków Samoobrony, kiedy to jeden z tabloidów opublikował ich zdjęcia podczas wakacji w Egipcie. Przez to nasilił się konflikt media – politycy. Z pewnością kwestia ta wymaga jakiejś regulacji, choćby umownej. Takie rozwiązanie przyjęła Wielka Brytania, w której dziennikarze w tym fotoreporterzy zawarli niepisany układ z parlamentarzystami wyznaczające granice publikacji pewnych treści.
Jak widać każdy fotoreporter jest ograniczony nie tylko kwestiami prawnymi ale także moralnymi. Mowa tu o prawdziwych fotoreporterach, a nie o papparazzich, którzy bez wątpienia są wytworem XXI wieku, także w Polsce. Większość z nich pracuje dla tabloidów. To właśnie przez papparazich najczęściej jest naruszane dobro osobiste – mir domowy. Brukowce publikują fotografie mieszkania czy też podają adres domowy. Jest to z pewnością naruszenie dobra osobistego. Ponadto trzeba sobie zdawać sprawę, że upublicznienie fotografii domu stanowi zawsze realne niebezpieczeństwo dla osób publicznych.

Jednak powracając do tematu fotoreporterów z powołania należy przypomnieć, że oprócz wymienionych ograniczeń istnieją także sytuacje, w których ze względów oczywistych muszą obowiązywać pewne ograniczenia. Dotyczy to miejsc przestępstw, katastrof, wypadków, a także na czas wykonywania czynności śledczych. Prawdziwy fotoreporter potrafi to zrozumieć i uszanować i nie przekracza taśmy.

Jeżeli chodzi o prawa fotoreporterów to są one zawarte w drugim rozdziale Prawa Prasowego, ale także w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Fotoreporter ma przede wszystkim prawo do desygnowania dzieła swoim nazwiskiem i do wyłącznego dysponowania nim. Autorowi przysługuje prawo do wprowadzania fotografii do obrotu i ochrony jego integralności.
Kwestia prawnych regulacji wobec zakresu działalności i funkcjonowania fotografów prasowych należy do kontrowersyjnych. Ważne jest, że pomimo niesamowitego rozproszenia zasad dotyczących zawodu fotoreportera, w żadnym z tych aktów prawnych nie odnajdziemy wzmianki ani rozwiązania problemu jakim jest charakter moralny fotografii prasowej.

Pogoń za sensacją, obraz brutalnej rzeczywistości a może sztuka?

W związku z fotografią prasową i jej rozwojem we współczesnym świecie powstaje wiele pytań, kontrowersji związanych zarówno z treścią zawieraną w fotografiach jak i ich wykonaniem czy przeznaczeniem. Jedno jest pewne – fotografia prasowa utrwala obraz naszych czasów. Ale sposób w jaki to robi zależy od poszczególnych wykonawców – prawdziwych fotoreporterów, fotografów – amatorów, czy papparazich. Oddźwięk jaki wywołują poszczególne fotografie w większości zależy od instytucji medialnych, redakcji, ponieważ to one wykładają pieniądze dla zysków. Bo to że światem medialnym, także tym polskim rządzi pieniądz jest powszechnie wiadome i nie jest specjalnie ukrywane.

Najbardziej konfliktową jest kwestia treści fotografii zamieszczanych w środkach masowego przekazu, czyli to, co i kogo prezentują. Obraz jest najmocniejszym środkiem wyrazu, dlatego wzbudza najwięcej kontrowersji. Słowo można zawsze wycofać, sprostować a ze zdjęciem już nie jest taka prosta sprawa, co powoduje taką ilość pozwów sądowych. Nie mówię tu o fotomontażu, który jest niedopuszczalny w przypadku fotografii prasowej.

Susan Sontag, jedna z czołowych współczesnych pisarek na temat fotografii i jej oddziaływania, twierdzi, że „Potrzeba potwierdzenia rzeczywistości i zachęty do jej przeżywania przez posiadanie fotografii - to estetyczny konsumpcjonizm, który stał się nałogiem nas wszystkich”. I dodaje jeszcze „Nie byłoby błędem stwierdzenie, że ludzie odczuwają przymus fotografii: przymus przekształcania całego swego doświadczenia w sposób widzenia. Koniec końców przeżycie utożsamiamy z utrwaleniem czegoś na zdjęciu, a uczestnictwo w głośnym wydarzeniu staje się coraz bardziej równoznaczne z oglądaniem tego wydarzenia w formie zdjęcia". Owy przymus przekształcenia świata połączony jest z paroma czynnikami, związanymi z fotografią prasową. Po pierwsze fotografia przekazuje najszybciej i więcej informacji niż tekst. Po drugie, nawet dla współczesnego, wykształconego społeczeństwa masowego, fotografia jest łatwiejsza w odbiorze niż słowo – przekazy są dekodowane w ten sam sposób przez dużą ilość osób, co sprawia, że fotografie są bardziej wiarygodne w powszechnym mniemaniu. I po trzecie w końcu, z racji, że fotografia pokazuje czyste fakty, nierzadko te najokrutniejsze i brutalne, istnieje jakby społeczne zaufanie do tych fotografii, skoro są pokazywane powszechnie, muszą zawierać prawdę, nie jak zakłamane słowo.
Fotografii prasowej można zarzucać wiele – nieprawdziwy obraz rzeczywistości, brutalność zdjęć, bierność fotografów prasowych, niemoralność wydawców, fotomontaż w celu udramatyzowania scen. Jednak istnieje kwestia, w której wszyscy są zgodni – fotografia prasowa jest najsilniejszym środkiem wyrazu i przekazu informacji we współczesnym świecie. Nie ma również wątpliwości, że problem fotografii prasowej w kwestii prawnej jest poważny. Na podstawie polskiego systemu prawnego, owe rozproszenie przepisów prawnych dotyczących fotografii prasowej jej zakresu i działalności, czy luki w aktach prawnych dodatkowo wprowadza niepotrzebne komplikacje i niedomówienia. To, że potrzebna jest koregulacja i dostosowanie polskiego prawa do zasad międzynarodowych, wiedzą wszyscy. Jednak jak na razie widać na tym polu jedynie sporadyczne działania władz.

Pomimo tych wszystkich zarzutów wobec fotografii prasowej, nie można nie zauważyć wielkiej roli, jaką ona odgrywa w kształtowaniu świadomości narodowej współczesnych społeczeństw masowych. Jest nie tylko nośnikiem informacji, ale jest także silnym medium regulującym relacje pomiędzy władzą a społeczeństwem, osobami publicznymi a opinia społeczną. Niektórzy zawodowi fotoreporterzy, mówiąc o swojej pracy wyrażają nadzieję, że ich działalność przyczyni się do pozytywnych zmian na świecie. Pokazując okrucieństwo wojny, tragiczne wypadki czy też ofiary kataklizmów, chcą zwrócić uwagę świata na brutalność człowieka wobec bliźniego, czy na pokazać do czego może doprowadzić ludzki błąd lub, do czego zdolna jest natura. Jeden z najwybitniejszych współczesnych fotoreporterów, James Nachtwey, swoją pracę określa następująco: „Byłem świadkiem, a fotografie to moje zeznanie. Te wydarzenia, które zarejestrowałem nie powinny być zapomniane i nie mogą być powtórzone.” Jestem zdania, że każdy prawdziwy fotoreporter prasowy podpisze się pod tymi słowami, które ujmują cel, misję, moralność tego jakże ciężkiego i wymagającego poświęceń zawodu.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego

Propaganda w NRD. Media i literatura

Wywiad z księdzem egzorcystą

Wywiad z władzą

Portrety. Kreatywna fotografia. (poradnik)

My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

TopGear

Rzeczpospolita

Przegląd Sportowy

Super Express

Tygodnik Do Rzeczy

Egzorcysta. Pismo ludzi wolnych
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
Ceneon

społeczność

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

wspomóż rozwój


współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o14