artykuł dodany do działu Fotografia prasowa

Fotografia a prawo

autor

Dorota Majka
artykuł pochodzi z serwisu www.reporter.edu.pl
umieszczony został za zgodą autorki


W Polsce konieczny jest proces koregulacji prawa prasowego...

Media zalewa fala drastycznych publikacji. Codziennie w prasie ukazują się zdjęcia poszarpanych ciał, skatowanych ludzi czy egzekucji podczas zamieszek. Jedni twierdzą, że to po prostu rzeczywistość, która nas otacza. Inni jednak dostrzegają w takich praktykach pogoń za sensacją. O tych i innych problemach nurtujących środowisko fotoreporterów dyskutowano podczas inauguracyjnego posiedzenia Klubu Fotografii Prasowej SDP 18 lutego br.

Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do ochrony własnego wizerunku. Także po śmierci. Zatem nadmierne eksponowanie np. pokaleczonych ofiar aktu terrorystycznego, czy katastrofy, jest nadużyciem - twierdzi dr Maciej Pacuła z Zakładu Prawa Prasowego Instytutu Dziennikarstwa UW. Pojawia się pytanie, czy to fotoreporter ma się powstrzymać od wykonywania zdjęć w takich okolicznościach, czy też decyzję za ewentualną publikację szokujących zdjęć podejmuje wydawca.

Polskie prawo cywilne gwarantuje nam prawo do prywatności. Pod żadnym pozorem nie może być ono naruszone. To jest oczywiste dla zawodowca. Zawsze musi on uzyskać zgodę na fotografowanie osoby lub wykonać zdjęcia w taki sposób, aby osoba była nierozpoznawalna, jeżeli może jej to przynieść ujmę. Inną kwestią jest to, czy osoba publiczna może być bez ograniczeń fotografowana. W polskim prawie nie ma definicji "osoby publicznej". Mówi się tylko o "osobach pełniących obowiązki publiczne" lub o "osobach zainteresowania publicznego". Takie osoby muszą się liczyć z tym, że będą fotografowane bez uprzedzenia, w rozmaitych sytuacjach. Jednak i tu - zdaniem dra Pacuły - istnieją pewne granice dobrego smaku, które jednak są nagminnie przekraczane, właśnie z powodu pogoni za sensacją. U podłoża takich publikacji nie leży na pewno chęć dostarczenia czytelnikowi obiektywnej informacji.

Skoro tak się sprawy mają, to jak uregulować to, co jest tak trudno uchwytne?

W niektórych krajach, np. w Wielkiej Brytanii, poradzono sobie w ten sposób, że dziennikarze, w tym fotoreporterzy, zawarli niepisany układ z parlamentarzystami, wyznaczający granice publikacji drastycznych scen w mediach. Zdaniem uczestników sesji Klubu Fotografii Prasowej SDP podobny proces koregulacji jest konieczny także w Polsce. Być może kolejne spotkania dziennikarzy, prawników, ekspertów medialnych oraz administracji doprowadzą do jakichś regulacji, które nie będą godziły w wolność wykonywania zawodu zaufania publicznego, jakim jest dziennikarstwo, ani w godność drugiego człowieka, choćby był przedmiotem największego zainteresowania społeczeństwa.

Kolejny problem, który żywo interesuje środowisko fotoreporterów, to warunki pracy, zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych, np. zamieszek ulicznych czy przestępstw. Alicja Hytrek, rzecznik MSWiA podkreśla, że od 1999 r. nie ma w Polsce zakazu fotografowania obiektów państwowych, z wyjątkiem ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa. Reguluje to rozporządzenie Rady Ministrów z czerwca 2003 r. Z jej doświadczenia wynika, że nigdy nie dochodziło na tym tle do sporów z dziennikarzami.

Są natomiast sytuacje, w których z oczywistych względów muszą obowiązywać pewne ograniczenia. Dotyczy to miejsc przestępstw i czasu do wykonywania czynności śledczych przez ekipy policyjne. Zwykle po ich zakończeniu fotoreporterzy są wpuszczani za taśmę i mogą swobodnie fotografować.

Nadkomisarz Zbigniew Matwiej, naczelnik Wydziału Prasowego KG Policji zaznacza, że w miejscach publicznych nie ma żadnych ograniczeń i każdy, nie tylko fotoreporter, może wykonywać zdjęcia. Dotyczy to także demonstracji czy zamieszek. Jednak policja stara się współpracować z mediami i zawsze podczas takich wydarzeń do dyspozycji dziennikarzy są oficerowie prasowi, którzy mają obowiązek pomagać im w wykonywaniu swoich prasowych obowiązków. Chodzi tu o zapewnienie maksimum bezpieczeństwa dziennikarzom. Nie zawsze się to jednak udaje, czasem rany odnoszą również fotoreporterzy. Jakąś formą zabezpieczenia mógłby być system identyfikacji fotoreporterów podczas zajść - zastanawiano podczas sesji.

Przy okazji tego tematu poruszono kwestię domagania się od fotoreporterów przez policję i prokuraturę pełnego serwisu zdjęciowego z zamieszek ulicznych w celu identyfikacji uczestników zajść. To nagminna praktyka, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach. Zdaniem dra Pacuły nielegalna! Mało tego, zdjęcia wykonane przez fotoreportera - tak jak ujawnione fakty objęte tajemnicą spowiedzi czy adwokacką - nie mogą być przez urzędnika wymiaru sprawiedliwości czy policjanta wykorzystane. Jednak praktyka jest na razie inna...Goście zapewnili jednak dziennikarzy, że takie wypadki będą eliminowane, a policjanci szkoleni. Najważniejsze, że obie strony wykonały wspólny krok w dobrym kierunku.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego

Resortowe dzieci. Media

Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami

Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie

Wywiad z księdzem egzorcystą

Wywiad z władzą


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

Parkiet

Rzeczpospolita

Super Express

W Sieci

Newsweek

Egzorcysta. Pismo ludzi wolnych
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
iBroker

społeczność

Facebook Twitter Google+ LinkedIn RSS

wspomóż rozwój


współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o14