artykuł dodany do działu Warsztat reportera

Przefajnione media

autor

Jakub Halcewicz-Pleskaczewski
artykuł udostępniony przez Merkuriusz Uniwersyteckipodziel się wiedzą!


Nie sposób inaczej, jak tylko wielkimi oczami, zareagować na komentarz Agnieszki Kublik z "Gazety Wyborczej" o zmianach na rynku telewizyjnych serwisów informacyjnych.

Dziennikarka ("Gazeta Wyborcza", 15 października br.) odnotowuje metamorfozę, którą przeszły "Wiadomości" oraz pojawianie się w tym samym tygodniu nowego serwisu Polsatu - "Wydarzenia". Autorka zauważa podobieństwo obu programów do "Faktów" TVN. Do tego momentu trudno się z nią nie zgadzać. Ale ocena, że owo upodabnianie się nie jest złe, to przesada, która bez polemiki obejść się nie może.

To, że "Wydarzenia" okazały się niemalże kopią "Faktów" nie dziwi. Oba serwisy są dziełem tego samego animatora - Tomasza Lisa. Autor ściągnął z TVN kilku dziennikarzy, a pozostałych według własnego uznania wyszkolił. Teraz w obu serwisach reporterzy - jak brzuchomówcy - wygłaszają swoje kwestie tak samo. (Pytanie, czy widzowie kupią po raz drugi identyczny produkt, szczególnie, kiedy "Fakty" się unowocześniły i przewyższają już ofertę Polsatu).

Mniej może jednak istotne jest podobieństwo między serwisami TVN i Polsatu od upodobniania się do nich - publicznych "Wiadomości". Stacje komercyjne rywalizują ze sobą - choć w formie i treści niewiele się różnią. Tu króluje często tandeta programowa, kicz i sensacja. Media publiczne, których zadaniem jest rzetelne, niezależne informowanie, powinny być diametralnie inne. Tymczasem publiczne w szybkim tempie upodobniają się do komercji.

Pani Kublik, specjalistka od mediów w GW, narzeka w końcu na "sztywny język" serwisu "Jedynki". Wypowiedzi z "Faktów" uznaje ona zaś za "przefajnione". Trudno nie zauważyć jednocześnie, że z tekstami "przefajnia" również "Gazeta". I tu narzuca się refleksja ogólna: przecież polskie dziennikarstwo ostatnio bardzo niedomaga. Włącza się w gry różnych grup nacisku, daje manewrować niewydarzonym politykierom. - Oby autorzy "Wyborczej", z panią Kublik na czele, nie przybliżyli się do tego wzorca. Bo jeśli błoto z ekranu zachlapie gazety, to trudne czasy nastaną.



polecana praca

reklama

poszukaj książki na ten temat Książki związane z tematem
zobacz także więcej tytułów

Media a demokracja

Media lokalne a
demokracja lokalna

Kultura newsów

Gatunki dziennikarskie

Medioznawstwo

Media, reklama i public
relations w Polsce


Wpisz tytuł lub autora i wybierz z listy księgarnię do przeszukania.
Po wybraniu księgarni pojawi się przycisk wyszukiwania.

e-wydania E-wydania. Czytaj na komputerze!
zobacz także więcej tytułów

Bloomberg Businessweek Polska

Logo

Networld

Prace z Prawa Własności Intelektualnej

Reportaże Polityki Wydanie Specjalne

Wysokie obcasy
zarabiaj Zarabiaj z Reporterzy.info
zobacz także zobacz, kto dzieli się pieniędzmi
mBank

społeczność


współpraca | o autorze | RSS | sklep reportera | galeria handlowa | usługi finansowe | mapa serwisu | © Bartłomiej Dwornik 2oo1-2o12